gabrysia

Tyle się ostatnio działo w moim życiu zawodowym, że czasem brakowało czasu na wszystko inne. Brakowało go też na odzyskanie haseł i loginów po ich utracie.
Dlatego też ostatni wpis widniejący tutaj ma datę dosyć historyczną.
Na szczęście człowiek spotyka na swojej drodze dobrych i życzliwych ludzi, chcących po prostu pomóc. Artur w tym przypadku zasłużył na ogromne DZIĘKI 🙂
Tak więc wracam z życiem na moim blogu. Wytęsknionym blogu.

Na początek odświeżania historia moich przyjaciół, borykających się z tęsknotą, jaką niesie za sobą praca po za granicami naszego pięknego kraju 😉
Kasia i Marcin chrzcili te dwa lata temu Gabrysię i właśnie o nich jest ta krótka historyjka. Gabrysia dzisiaj to trzy i pół letnia dziewczynka z wulkanem w serduszku. Po za wszystkimi jej różowymi kolorami w serduszku to ta mała nicpota ma świetny kontakt z Zuzią, moja księżniczką, ale na Zuzkę jeszcze przyjdzie czas na moim blogu.
Tymczasem najważniejsza jest tutaj Gabrysia.

GABRYSIA from Paweł Bomba on Vimeo.

Komentuj

Wpis